Swych ulubieńców, gości przyjmował.

W świetlicy wielkiéj okna otwarte,

Drzwi wywalone, w środku ogniska;

Dokoła pijane1029 postacie sparte1030,

Do śpienionego1031 miód leją pyska.

Ogień im w oczy, ogień na suknie

Skacze iskrami, płomieniem pryska,

Oni nie widzą, oni nie słyszą!

Gdy niebios piorun po ziemi huknie,

Aż się krawędzie ziemi kołyszą.