— Odważnaś! Meszko1039! Byłaś potrzebna!
Ślicznie-bo moje spełniasz życzenie!
Rwij cielska podłe, nie żałuj strawy! —
W komnacie przestrach, głuche milczenie,
A potém krzyki, potém bój krwawy.
Wzniesie się człowiek, pada rozbity.
Z krwawéj mu czaszki źwierz1040 mózg dobywa,
I ssie, cóś mrucząc; a Skirgiełł spity
Zabawce z łoża w dłoń przyklaskiwa1041.
— Precz mi z trupami! precz mi z niedźwiedziem!