Co się nie zlęknie ognia, źwierzęcia,

Miodu, i swego pana xiążęcia! —


— Kto? do stu czartów! — Skirgiełł zaryczał,

Kiedy we wrotach rogi usłyszy. —

Jaki to tam pies tak zaskowyczał?

Kto śmié w noc poźną1045 drwić z mojéj ciszy,

Kiedym przykazał, by z Litwą całą

Wilno usnęło, kamieniem spało,

I tchnąć nie śmiało, i drgnąć nie śmiało? —