I myśl ciemna w głowie wije,

I rękami szuka broni,

I już wrogów we śnie goni,

Ciśnie Litwę w silnéj dłoni

I przyciska ją do łona.

Rozszarpana, pokrwawiona,

Z zdartą piersią, w łzach i jęku

W Witolda spoczęła ręku.

A duch biały cicho śpiewa.

Nie słychać go w dziecka duszy;