W trzechset1125 wozach z miodem beczki;

Dziki źwierz u Białéj Wieży1126

Na wielkich łowach pobity;

Skrzynie z wianem i darami;

A pod skrzyńmi1127, pod beczkami,

Cztérechset1128 zbrojnych Żmudzinów.

Mrok padał1129, wozy piaskami

Powoli w miasto ciągnęły;

A miasto spało gdzieś w dole,

I tylko okny drobnemi