Gwiazdy na niebie błyszczą rozsypane.

Cicho w obozach. Wtém nagle zaświszczą

Z dwu stron płomienie nad parkan wybuchłe;

Krzyki za niemi. Wojsko już gotowe

W Krzywy Gród pędzi i bramy wywala.

Srogiemi jęki wrzeszczy lud zamknięty.

Na próżno wodze1221 w dziedzińce go pędzą,

Stawią w szeregi — każdy matkę, żonę,

Dziecię porywa, ze skarbem ucieka.

Wybito bramy; lecz tłum, pędząc ślepy,