Na konie usiedli, a Witold za niemi

Odciąga, klnąc mistrza, i oczy odwrócił.

— Raz jeszcze na próżno! raz może ostatni!

Lecz znowu powrócę, powrócę, zdobędę! —

Odchodzą; lecz idą po Litwie płomieniem;

Nad Wilią Gród Nowy rozryli; nad Świętą1251

Zwrócą się, Wiłkomierz obegnać i palić;

A sioła po drodze, gdzie puste, zażegną1252,

Gdzie lud jest, to w pęta, i gnają na Prussy1253.

Aż przyszli nad Niemen. Nad Niemnem mistrz każe