Xiążę155 Mazowsza uwiózł ją od roku;

Pod obcym dachem, pod cudzą opieką;

Młode się dziewczę w Laszy kraj dostało,

A matce po niéj łzy puścizną całą.

Nié ma Witolda — Witold nie wytrzyma

U kolan matki; on w podworce bieży156,

Koni, orężów157 szukając oczyma,

Wieści o wojnie u starych rycerzy;

Pyta i słucha sercem stare dzieje,

I ręka drga mu, a głowa szaleje.