Wszak nasze wojny, jak burzy nachody,
Nazajutrz po nich jednym śladem154 szkody.
I czas powrócić, dość komturów gonić.
Dwadzieścia ranków, jak już nié ma wieści.
Biruta ciche łzy poczęła ronić,
A sercem przestrach owładnął niewieści.
Czy Kiejstut o swéj zapomniał rodzinie,
I gdzieś z obcemi czas mu miléj płynie?
Ona wygląda sama; przy jéj boku
Nié ma Danuty — Danuta daleko!