Czemu łodź151 jego jeziora nie porze152?

Nie słychać rogu, którym żonę wita?

Tyle już razy zagasały zorze,

A wzrok Biruty próżno się oń153 pyta;

I ranki wschodzą, i noce zapadną,

Dokoła z wieścią nie spotkać się żadną.

Czego tak długo bawi się na Żmudzi?

Wszak pobiegł tylko na krzyżackie włości

Na siwym koniu, z małą garścią ludzi,

Z żagwią i mieczem do Krzyżaków w gości;