Nic nie zostanie, tylko cień wybladły

Bez sił i życia, jakim ja dziś jestem!

Przyjdzie zgon długi, ciężki, i na próżno

Zawoła śmierci. Będzie żyć musiała

Związana, ranna, bezsilna, zdeptana!

Korony! słuchaj, Zbigniewie1364! korony!

Na dwa dni dajcie! Niech ją mam na skroni!

Niech umrę tylko z tą myślą zwycięzką1365,

Żem moję1366 Litwę swobodną zostawił.

Potém rzucicie w błoto tę koronę,