Zedrzecie z głowy. Lecz dajcie na chwilę,

Korony dajcie! Niech na skroń ją włożę,

Niech ją poczuję chwilę i z nią skonam —

— Xiążę! — rzeki Zbigniew kardynał powolnie —

Próżne twe chęci. Walczyłeś mozolnie,

By Litwie twojéj wywalczyć koronę,

Ale na próżno. Nie teraz, o panie,

O niéj ci myśleć i o nią ci prosić.

Ty widzisz lepiéj, że chęć, co ci piersi

Napełnia, wrogóm1367 twoim wyszła z głowy.