Xiążę! — u zgonu myśli cię szalone

Porwały. Próżno! Coś stracił, nie wróci,

A życie leci, a śmierć nad twém łożem.

Bóg cię z rachunkiem na niebiosach czeka.

Czas jasném okiem rzucić w przeszłość ciemną,

Czas swoim wrogóm1400 przewiny darować.

Xiążę! — i ukląkł — przebacz mnie piérwszemu!

Nigdy ja karku nie zgiąłem nikomu1401,

Lecz przebaczenia proszę u skonania

Dla duszy twojéj, byś nie poszedł z świata