I miękkiem192 znalazł zgotowane szaty,

I przybór193 wszelki, i porządek cały.

Chcieli, bym, jak źwierz194, zapomniał mą dolę,

Jak gdyby można osłodzić niewolę!

Jam szaty targał, przybory deptałem,

Porwałem kratę, wyjrzeć na świat chciałem:

Niebam nie ujrzał, tylko ziemię czarną

I jakieś Niemców postacie poczwarne,

Co, szemrząc cicho, snuły się po murach

W sukniach wlokących i czarnych kapturach.