Zniknął; lecz wieczór znowu Alf przychodzi,

I mówi: — Panie! jam w Niemców niewoli.

Rok już dziesiąty ciężkiéj płynie doli,

A dzisiaj mi ją dopiéro los słodzi.

Chrześcijanin jestem, lecz w duszy mi Bogi

I wiara dawna, i kraj jeszcze drogi.

Dziesięć lat ciężkich przebyłem, o panie,

Służąc wrogowi, myjąc obcym nogi,

A za posługę — tylko urąganie,

Kajdany ciężkie miałem i wzrok srogi.