Teraz mi wierzą! — o! nie znają ludzi!
Z snu lat dziesięciu jedna chwila budzi!
Sługą jam twoim — miéj nadzieję, panie!
Oto żelazo — pod kobiercy temi199
Łatwo otworzyć mur w pobocznéj ścianie.
Koń na cię czeka z sukniami mniszemi.
Wiém, jak się cieszą, że Kiejstut w niewoli,
I wiém, jak twoja wolność ich zaboli. —
— Ty ze mną, Alfie! — Ja tu — rzekł — zostanę.
Starym200, a zemsty jeszcze mi nie dosyć.