Gasną zorze, duchy wstają,

Z morza na spróchniałéj łodzi

Już topielce przybijają,

I po brzegach wyć poczęli,

Pastwę1386 ciągną do topieli.

Duchy nocy już głosami

Ptaków krzyczą, i czarnemi

Skrzydły1387 wioną nad głowami,

Smutne pieśni nócąc1388 ziemi.

Ona śpieszy — noc zapada,