Nié ma miłości, nié ma w niéj rospaczy2704.

Stary Algimund klęczał u nóg pana,

Nogi całuje, na piersi rozgrzewa,

Łzami srébrzystą brodę swoję zlewa;

Widzi śmierć blizką2705 nad Witolda głową,

A nie chce wierzyć w koniec bohatéra,

I jeszcze okiem w twarzy życia szuka,

Jeszcze się cieszy marami2706 próżnemi.

Cicho — i lampa, co u łoża błyska,

W trzy twarze smutne światłem swojém pryska: