Na piérwszy odgłos lud się ścisnął w gromadę i parł, jakby chciał ku drzwiom uderzyć, blade twarze i wyciągnione ręce zwrócił ku Piotrowi, który nań patrzał poważny i niewzruszony.

— Stójcie bracia! — zawołał po chwili — bez woli Bożéj włos nie spadnie z głowy... Probuje nas Pan, chce ofiary i krwi... bez któréj świat nie może być zbawion, bo wszakże i on sam krew swą świętą za nas przelał?... Ale przetoż uciekać? Wspomnijcie na męczeństwo Stefana i Jakóba i wielu już braci naszéj! azali nie pragniecie cierpieć jak oni dla miłości Chrystusowéj? azali dla męki zaprzecie się Boga i uciekniecie dla żywota doczesnego? Kto nie mocen duchem, niech odchodzi w pokoju, ale synowie Boży silni będą i dostoją, a nie ulękną się...

Zdala za domem, na pustym placu słychać było śmiechy i naigrawania się tłuszczy i uganianie i krzyki nadchodzących siepaczów — Piotr począł się modlić i wszyscy padli na kolana... głuche milczenie zaległo atrium...

Hałas i wrzawa, które przed chwilą słyszeli, obeszły tylko domostwo, minęły drzwi i zdala niekiedy odzywając wybuchami przycichły, w dali zupełnie... wierni uczuli się ocalonemi...

Trwali tak jeszcze na cichéj rzewnéj modlitwie chwilę, aż Piotr powstał i dał im znak błogosławiąc, że rozejść się mogą.

Cicho rozbiegli się wszyscy, a Pudens wdziawszy togę, Candida z sobą namówił, by pójść w miasto, dowiedzieć co się stało... gdyż nie wierzyli słowom przestraszonéj niewiasty.

Wieczór powoli w noc się zamieniał; tłumy jakieś przez opalone i zawalone gruzem, złomami kolumn, stosami cegieł, uliczki ciągnęły ku Palatynowi; z rozmów ich łatwo miarkować było można, że się śpieszyły na jakieś niezwyczajne igrzysko.

Już zdala po sadach Cezara rozpalone widać było ognie, przy których lud od kilku dni koczował, a u wnijścia do bram zewsząd naciskający się gmin, rycerstwo, senatorowie z kolei wpuszczani wchodzili...

Z tłumów niekiedy, szczególniéj między niewolnikami, wyzwoleńcami i dwornią Cezara dawały się słyszeć okrzyki — że Neron sprawiedliwą na chrześcijan wymierzał karę.

Ogrody Palatyńskie dziwny przedstawiały obraz.