Po długiéj godzinie ciszy Juda podniósł czoło i oczyma począł szukać żony... nie znalazł jéj.

— Co ci jest? — kogo szukasz? — spytał poważnie Helios.

— Gdzie Rachel?

— Pamiętasz księgi Hioba? — odezwał się starzec.

Juda wlepił weń oczy niespokojny, a starzec powoli dokończył, przywodząc słowa Pisma:

— „Tchem moim brzydziła się żona moja...55

Bracią moją oddalił odemnie, a znajomi moi jako obcy odeszli odemnie56.

Ten umiera duży i zdrowy, bogaty i szczęśliwy57.

Bóg zmiękczył serce moje, a Wszechmogący zatrwożył mną58.

Izali wiesz porządek nieba, i postawisz sposób jego na ziemi?59