Błogosławieni cisi, albowiem oni posiądą ziemię.
Błogosławieni którzy płaczą, albowiem oni będą pocieszeni.
Błogosławieni którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni.
Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią.
Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądają.
Błogosławieni pokój czyniący, albowiem oni nazwani będą synami Bożemi.
Błogosławieni którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem ich jest królestwo niebieskie.
Błogosławieni jesteście, gdy wam złorzeczyć będą i prześladować was będą, i mówić wszystko złe przeciwko wam, kłamiąc dla mnie...
A gdy mówił, z po za nich powstało słońce i podniosło się nad wzgórza, a blask jego oblał ziemię, która się im ukazała tak piękną i jaśniejącą, jak jéj nigdy nie widzieli.
W dali widać było z pagórka na którym spoczywali, resztki nocnych szałów Cezara; dymiące stosy, które świeciły w nocy, i po zatoce pływające z falą zsiniałe trupy ludzkie, kawały drzewa, resztki bankietu w kupę śmieci zbite, zeschłe wieńce wczorajsze, podarte szat szmaty, zerwane powrozy, liście kwiatów i naczyń stłuczonych skorupy. Cisza nie przerwana niczém panowała nad cudném wybrzeżem Campanii, dla któréj razem ze słońcem dzisiejszém wschodził piérwszy dzień zbawienia.