— Choćby cię królowa tu przysłała... to ci powiem jeszcze raz: idź do djabła!

Przepiórka wyczekał chwilę.

— Panie generale!

— Jeszcześ ty tu?

— Ja nie mogę odejść z niczem...

— Mówię ci: idź z djabłem... a nie przeszkadzaj mi:

Znowu była chwila milczenia.

— Panie generale...

— Łeb ci rozbiję!

— Twardy, panie generale...