Głowa ludzka leży nierównie dalej, i między nią a sercem są ciągle i regularne komunikacje. Od niejakiego czasu nawet chodzą statki parowe. Zamiana płodów żywi serce i głowę...

Na tem skończył obłąkany, który natychmiast opowiadać mi zaczął, co się dzieje na xiężycu i jaka ona była piękna!

Biedny szaleniec! Zdawało mu się, że znał serce ludzkie i serce kobiety — a któż się tem może pochlubić!

Ze wszystkich określeń serca, jakie po świecie krążą, nieśmiertelnie najprawdziwszem będzie słowo angielskiego poety:

Serce — przepaść!

Kto był na dnie, śmierć na niem znalazł i niepowie nam co się tam dzieje.

Jestże rachuba, coby wypadek uczuć i historję serca zawcześnie dać mogła? —

Kiedy pierwszego dnia rano w cichym saloniku Dąbrowej, wszędzie widząc przytomną Julję, znalazł Jan Marję samą, serce mu zabolało i był tak smutny, że ledwie słowo mógł przemówić; ona tak pomięszana, że pół-wyrazami ledwie poczynała rozmowę.

Nieśmieli mówić nawet o Julji.

Nazajutrz mówili o niej i o niej tylko, Jan po ciężkim razie, musiał się wylać z boleścią swoją, a z najdując w Marji kogoś umiejącego ją podzielać, mówił wiele, z zapałem, ze smutkiem.