Tomko Prawdzic
...Rzekł mu Piłat: Co jest prawda?
S. Jan. Rozdz. XVIII. w. 38.
? ? ? ? ? ? ? ? ? ? ? ? ?
Epigraf z niewydanej rozprawy o Filozofji przez X. X.
I
Żaden wielki człowiek nie urodził się jeszcze bez zwiastujących go światu przepowiedni — jest to rzecz dowiedziona. Celem tych proroctw, które się dopiero najjaśniej tłumaczą, gdy ich tłumaczenie na nic się już nikomu nieprzydało, jest zapewne: świat uprzedzić, aby go bohater z nienacka nie zaszedł, i palpitacją serca nie nabawił.
Czytajcie Plutarcha, Korneliusza Neposa, lub zresztą jakiekolwiek żywoty sławnych ludzi dawnego autoramentu, a przekonacie się, że każdy z nich oznajmił się we śnie, na jawie, jakiem symbolicznem marzeniem, lub brzemiennym w znaczenia wypadkiem. Starożytni, których przywykliśmy szanować, nie puścili w świat żadnej biografji bez tego nagłówka; my po częśći ich naśladując, po częśći dla tego, że niechcący im jesteśmy podobni jako ludzie, po częśći dlatego, że choć nie powinniśmy trochę zawsze wierzym jeszcze w przeznaczenie; my także utrzymujemy jak oni, że wielkich ludzi kolebka cudami się otacza, i wpatrujemy się w jutrzenkę, gdy nam oznajmią o mającym wschodzić słońcu.
Nasz także bohater — —
Ale nie powiedzieliśmy jeszcze o tém, że mamy dla was bohatéra w kieszeni.