— Ale nie są materją? —
— Jużciż są chociaż z drugiej strony, rzecz to jest niewyjaśniona, a mniejszej wagi, z kąd się biorą siły. Wynikają one przecież zawsze z materji, na nią działają, z nią chodzą, bez niej objawić się nie mogą; a zatem są w pewien sposób materjalne. —
Tomko głową pokiwał.
— Świat więc cały jest li tylko materją? spytał, a pierwiastki piękności, ładu, porządku, jakie w nim widziemy?
— Dzieła przypadku moje serce.
— I nieśmiertelne?
— A kto ci to powiedział?
— Dzieje wieków —
— Ba! dzieje chwili powiedz, bo lat kilka tysięcy, to chwila tylko.
— A przyszłość? spytał jeszcze chciwy młodzieniec —