morderco krwawy tłumu naszych braci,

czekamy ciebie, nie żeby zapłacić,

lecz chlebem witać na rodzinnym progu.

Żebyś ty wiedział nienawistny zbawco,

jakiej ci śmierci życzymy w podzięce,

i jak bezsilnie zaciskamy ręce,

pomocy prosząc, podstępny oprawco.

Żebyś ty wiedział, dziadów naszych kacie,

sybirskich więzień ponura legendo,

jak twoją dobroć wszyscy tu kląć będą,