Rozłożono mapę Pacyfiku, a inżynier z cyrklem w ręku przygotowywał się do oznaczenia położenia wyspy.
Nagle zatrzymał rękę z cyrklem i zawołał:
— Ależ w tej części Pacyfiku już jest wyspa!
— Wyspa? — zawołał Pencroff.
— Zapewne nasza — odparł Gedeon Spilett.
— Wcale nie — ciągnął dalej Cyrus Smith. — Ta wyspa leży na 153° długości i 37°11’ szerokości geograficznej, zatem o dwa i pół stopnia dalej na zachód i o dwa stopnie dalej na południe niż Wyspa Lincolna.
— A co to za wyspa? — zapytał Harbert.
— Wyspa Tabor.
— Czy duża?
— Nie, to mała wysepka, położona samotnie na Pacyfiku, której może nikt jeszcze dotąd nie odwiedził.