Wysoko w gałęziach szepty i wołanie.

Pierwsze płatki śniegu na policzkach dziecka,

kiedy biegniemy po prezent:

rozgwieżdżony listopad

nad Narwią.

Kompost

J.C.

Te maleństwa, które jedzą ciała liści na podłodze lasu.

Rozcieram w palcach zimną grudkę ziemi,

proch wypełnia poziomice egzotycznej mapy.