nawijam jak Allen Ginsberg

wybacz wierszu, mam chandrę, wybacz czytelniku

jutro spełnię wszystkie noworoczne postanowienia

teraz tu posiedzę, droga czekolado

dziękuję, że jesteś dziś przy mnie butelko Merlota,

i tobie, telewizjo, dziękuję agencie Cooper!

jutro zgłębię Dharmę diamentowej drogi

nawet teraz niektóre istoty są mi raczej bliskie

oczywiście chodzi wyłącznie o pokrewieństwo dusz.

drogi komputerze, wysłałam dzisiaj czternaście e-maili