„dla tej ciemnej miłości dzikiego gatunku4”
czytałam Freuda a nawet Lacana
o popędzie śmierci
chodzi tylko o to, żeśmy byli upadli
dlatego samo życie nie wystarczy
a teraz piosenka:
ścinki czasu rzucone w poprzek krajobrazu
wiatr się z nami bawi na pustej ulicy,
wiatr się z nami bawi szczątkami obrazu
wchodzi w szczeliny i śpiewa: