rozmawiają zziębnięte babcie słońce świeci wprost

w oczy płaszcze ukazują swe różowe płuca

ziemniaki włożyły już koszulki kobieta z wypchaną

siatką siedzi na progu i płacze

On

Inny, więc podejrzany, inny,

więc pełen skrupułów, inny,

więc oskarżony.

Nie chce się przyznać, więc

winny, milczy, więc winny,