A skrzynka była czerwona,

A koperta... no, taka... tego...

Nic takiego nadzwyczajnego,

A na kopercie — nazwisko

I Łódź... i ta ulica z numerem,

I pamiętam wszystko:

Że znaczek był z Belwederem2,

A jak wrzucałem list do skrzynki,

To przechodził tatuś Halinki.

I jeden oficer też wrzucał,