Wysoki — wysoki,

Taki wysoki, że jak wrzucał, to kucał,

I jechała taksówka... i powóz3...

I krowę prowadzili... i trąbił autobus,

I szły jakieś trzy dziewczynki,

Jak wrzucałem ten list do skrzynki...

Ciocia głową pokiwała,

Otworzyła szeroko oczy ze zdumienia:

— Oj, Grzesiu, Grzesiu!

Przecież ja ci wcale nie dałam