STAROŚCINA

Parole d’honneur, wcale się na to nie ogląda,

Nie myśli o posagu, gdy kto kocha szczerze.

STAROSTA

To dobrze, niechże sobie córkę moją bierze,

Ja nic mu dać nie mogę, choć te wszystkie swaty,

Rozumieją, że jestem okrutnie bogaty;

Ja atoli nic nie mam, nie takie to czasy!

Grunta pojałowiały, spustoszały lasy,

I w polu tego roku zupełnie chybiło;