Ale, jakże też można mieć tak dzikie zdania,

I przez sukcesją142 naród chcieć jarzmem uciskać?

W tym przypadku, pytam się, co kto może zyskać?

Król dziś umrze, nazajutrz syn po nim nastaje.

Wszystko się w spokojności jak wprzódy zostaje;

Wszyscy cicho i nikt się nikomu nie skłoni.

W elekcji każdy swego kandydata broni.

Wszyscy na koń wsiadają, i podług zwyczaju

Zaraz panowie partie143 formują po kraju;

Ten mówi do mnie z miną rubasznie przyjemną: