nakrywając stolik

Imość panna Agatka niech się trochę krząta,

Już to będzie podobno godzina dziesiąta,

Śniadanie czy gotowe?

AGATKA

Od samego ranka

Kłócę się; zwarzyła się dwa razy śmietanka.

JAKUB

Żal mi ciebie, Agatko... Jakże się masz, zdrowa?

AGATKA