Dziękuję ci: herbata i kawa gotowa,

Lecz cóż, imość5 śpi, pan się dopiero przebudził.

JAKUB

Pan Starosta ich wczoraj tak do późna nudził,

Jak zaczął to o sejmie, to o wojnach bajać,

Ze wszystkimi się sprzeczać, wszystkich kłócić, łajać,

Gęba się nie zamknęła przez całą wieczerzę,

Powywracał butelki, szklanki i talerze;

Na ostatek, chociaż mu nikt nie odpowiadał,

On jednak zapyrzony6 jak gadał, tak gadał,