Że każdy syn mój służy, żaden nie próżnuje.

STAROSTA

A ja właśnie podobne ułożenie ganię,

Któż się przy gospodarstwie, przy domu zostanie?

PODKOMORZYNA

patrząc na zegarek

Już się to obiadowa przybliża godzina,

Może, że też już wstała z łóżka Starościna.

STAROSTA

U stołu będziem sobie gadać należycie,