Trzy tylko niedziele

Bawiłem w Anglii; srodze powietrze niezdrowe:

Kupiłem dwie par sprzączek i szpadę stalowę;

Byłem na Parlamencie: tak jak u nas krzyki,

Lecz za to co za sklepy, łańcuszki, guziki,

Kursa52 koni! to w świecie najlepsza ustawa.

Ach! przyjacielu, co to za szczęście, zabawa;

Tych się cudzoziemcowi opuścić nie godzi,

Co to za widowisko! człek w głowę zachodzi,

Nie możesz pojąć jeden za drugim jak leci,