Ja zaś idę po fali kryształowej biegać.

Rzucę ten ciemny obraz zbrodni w jasne koła

Zwierciadlanego Gopła... O blasku miesiąca

Wrócę słuchać, jak szumi ta wierzba płacząca.

odchodzi

SCENA II

Ganek przed chatą Wdowy ocieniony lipą.

Wdowa i Kirkor siedzą na ławie.

KIRKOR

Nie widać córek...