Ach! nie wierz temu... nieraz my zgryzotą

Trapieni w zamkach dnie pędzimy liche.

Po stokroć, matko, wolę twoje ciche

I wiejskie życie... Miło na tym ganku

Czekać wieśniaczej małżonki, jak lubo

Kołysze sercem ten powiew poranku;

Ty taka dobra, choć masz szatę grubą.

WDOWA

To mój świąteczny przecie ubiór — proszę!

Cycowa132 suknia!... tylko w święto noszę