Także jej winien życie, więc jej nie zazdroszczę,

Dalibóg nie zazdroszczę; wóz sianem wymoszczę

I pojadę w zamczysku odwiedzić staruszkę...

DZIEWCZYNA

I Balladynie miło będzie widzieć drużkę.

Pojadę z tobą, matko.

DRUGA KOBIETA

Jak chcesz, moje dziecię,

To narwijże róż polnych i bławatków w życie,

Na wianek dla tej pani.