DZIECI

lecąc za Grabkiem

Gil, wróbel i dzierzba

Śpiewały na grabinie — a on rzekł: «Jam wierzba».

Nuż z niego kręcić dudy... Smyknęła dziewczyna!

Cha! cha! cha! wierzba, wierzbie, wierzbiątko, wierzbina.

Dzieci i cały tłum wychodzą za Grabkiem.

SCENA II

Sala pyszna w zamku Kirkora.

Balladyna wchodzi zamyślona w bogatej szacie — z wstążką czarną na czole.