Dążyli ciągle w głąb serca. Surowie

Kładą sędziego pytanie: czyś winna?

Krętymi słowy... Matka, mąż, oboje,

I mąż, i matka — ta kobieta gminna...

Trzeba ją kochać, to matka.

Kostryn wchodzi na scenę.

KOSTRYN

Pokoje

Kazałem suto osnuć w złotogłowy.

Dziś dzień poślubny... dziś na dwór zamkowy