Chwila — a już nas jako trzy maleńkie mrówki

Zalał, strzaskał, zdruzgotał. Kirkor jedną ręką

Trzymał trupa, a drugą swój miecz zakrwawiony.

My zaś, jego rycerze, pełniąc rozkazanie,

Mieczów nie dobywali. Wtem tłok ludu, jako

Bałwan210 rzucony wiatrem, zniżył się kolanem

Przed olbrzymią postawą Kirkora i wołał:

«Niech żyje ludu mściciel! Kirkor król niech żyje!»

BALLADYNA

Co mówisz? Kirkor królem?