Rzeczy i ludzi, to ja się zakopię

W zamku spokojny... Niechby mi dościgał

Sad owocowy, niechbym małe chłopię,

Dzieciątko moje, na rękach kołysał,

O to się modlę... Ty mi zaś co roku

Z tronu do chaty listy będziesz pisał.

Niechaj raz na rok spadnie mi z obłoku

Biały gołąbek i pod skrzydełkami

Przyniesie powieść, pełną tych wielkości,

Co budzą uśmiech i sen pod lipami