Próżne żale! próżne żale!...

pokazuje w głąb lasu

Tam szarfa żurawi spada

Na łąki błyszczące rosą;

Gdy się żurawie podniosą,

Uchwycę się szarfy końca

I w błękit polecę blada,

Blada jak miesiąc od słońca,

Lekka jak liść, co opada.

Lecz nad mury gnezneńskiemi