Lecz się wyjaśnił ku wschodowi słońca —

Więc jak widziałem prawie sam... od końca

Niebios, skąd błyszczy gwiazda Oryjona,

Wyleciał lecąc sznur żurawi biały,

A na nim wisząc za śnieżne ramiona

Mglista niewiasta.

KANCLERZ

I wszystko widziały

Twe własne oczy, przemądry Wawelu?

WAWEL