Nie ja widziałem, lecz widziało wielu;

Mogę przyświadczyć na rzecz z mego czasu.

PAŹ

Ja sam widziałem z goplańskiego lasu

Za żurawiami lecącą dziewczynę.

Ta na ostatnią orszaku ptaszynę

Padając, białe zawiązała rączki

Za szyję ptaka; a głową do ziemi

Sypała włosów rozwite obrączki

Jasne jak słońce, i tak na warkoczu,