Oczyma smętny w różne strony strzelał,

Czuł, że rycerzem był dziwnej ballady.

Czy grób rozkopać?... Jakby się ośmielał,

Postąpił naprzód... wdaje się w układy

Z młodzieńczym wstydem, z rozwagą człowieka;

Wtem główka wrzasła: „Aj! niech Pan ucieka!”

Na ten wrzask rycerz obrócił się, patrzy —

Z pospólstwa chmurą leci pop na czele;

Rycerz za pasem miał naboi na trzy

Głowy, pomyślał sobie, że niewiele.